Elfriede Jelinek – Pianistka
Tytuł: Pianistka
Tytuł oryginalny: Die Klavierspielerin
Tłumaczenie: Ryszard Turczyn
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2004 (przybliżona)
ISBN: 83-7414-100-X
Liczba stron: 350
Gatunek/Kategoria: literatura współczesna, powieść obyczajowa, powieść psychologiczna
Ocena: 9*/10
Dla książek takich, jak Pianistka Elfriede Jelinek, można by stworzyć kategorię „literatura brzydka”. Literatura, która jest jak paskudny wyprysk, strup, wrzód na tyłku. Jak coś, co swędzi, spokoju nie daje i szpeci. Coś, co się smaruje, okłada i traktuje w kategoriach chwilowej uciążliwości do zwalczenia – poszczypie i przejdzie. Trzeba się jednak powstrzymać przed drapaniem i dłubaniem w strupie – inaczej zostanie blizna.
Pianistka rwie strupy, jątrzy rany i odsłania wrzody: kontrowersyjne zwyczaje, zwyczajne kontrowersje, prawdy niewygodne, niedogodności prawdziwe. Podważa ścianki zeskorupiałego kokonu przyjemnego, wygodnego życia, w którym „takie rzeczy to tylko w Erze” – dramat cudzy nigdy nie zostanie własnym. Empatię lubimy okazywać, ale najczęściej na poziomie naskórkowym: przez szkło, przez ścianę. Daleko mi do krytykowania empatii (czy jej braku) każdego pojedynczego człowieka. Faktem jest, że jako człowiek zbiorowy, stadny – mamy dużo strupów i krost do maskowania.