Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Disch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Disch. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 lutego 2013

Koncentrat szaleństwa w łyżce wody



Thomas M. Disch – Obóz koncentracji

Autor: Thomas M. Disch
Tytuł: Obóz koncentracji
Tytuł oryginalny: Camp concentration
Tłumaczenie: Dariusz Kopociński
Wydawnictwo: Solaris
Seria/Cykl wydawniczy: Rubieże
Data wydania: 2008 (przybliżona)
ISBN: 978-83-89951-85-4
Liczba stron: 193

Gatunek/Kategoria: fantastyka, Nowa Fala SF, science fiction, SF
Ocena: 6/10


Obóz koncentracji Thomasa M. Discha to jeden z najważniejszych tytułów nowofalowej SF, siłą rzeczy zaliczany więc i do klasyki całego gatunku. W wersji wydanej przez Solaris (sera Rubieże, 2008 rok) liczy sobie 193 strony czystego tekstu. Zatem (teoretycznie) czytelnik nie musi „obawiać się” (w tym znaczeniu, w jakim można obawiać się godzin straconych na lekturze sążnistego, ale badziewia, ewentualnie książki przereklamowanej) cegły, którą powoli się kruszy, formatu i objętości, przez które się brnie. Nie wyda też za wiele na pozycję tej grubości, w dodatku w miękkiej oprawie ze skrzydełkami (cena z okładki: 23,90).

Tych, którzy już się krzywią na takie podejście do książek, uprzedzam: liczykrupa, dusigrosz, „stawiacz na półce” nagle ze mnie nie wyszedł. Powszechnej fiskalizacji sztuki nie popieram i popierać nie będę, nie zamierzam też przekształcać recenzji w dysputę o rynku książki. Ale, ale. Jeżeli zachwalające opinie o książce zestawimy ze znaczną kondensacją treści – do rozmiarów na przykład właśnie takiej niewielkiej książeczki – to duża szansa, że czegoś zabraknie. Albo się okaże, że lektura jest „niepełna”, fabuła przyspieszona, wydyszana, przydałoby się coś dopisać, albo też – że wszystko się zmieściło, tylko niekoniecznie w ramach wielkiej literatury.

Pierwsze podejście do dzieła Discha okazało się fantastyczną klapą, piękną katastrofą, a lektura męczyła. Jednocześnie odniosłam wrażenie, że jest u Discha zbiór sensów, pytań, gra z czytelnikiem nie do odpuszczenia sobie, mimo kiepskiego odbioru książki na początku. Teraz, kiedy jakiś czas temu skończyłam czytanie, z pewnym zdziwieniem muszę przyznać, że problemem Obozu koncentracji są te same rzeczy, które złożyły się na oryginalność i świeżość powieści, wszystko to, co w niej wybitne.